Okolice Szklarskiej Poręby, 03.10.2009
Sprawa prosta, niczym drut kolczasty: mamy wolny weekend. Pomysł zatem również prosty - gonimy w Sudety, a konkretnie w Góry Izerskie, gdzie na wysokości prawie 1.100 m npm znajduje się najwyżej w Europie położony kamieniołom, a imię jego – tadammmmm – kamieniołom Stanisław.
Opuszczony zresztą. Tym bardziej lecimy.
Ponieważ Stasiek w górach się znajduje i dojazd do niego raczej kiepski, ładujemy się w drogę 404 na zachód od Szklarskiej i ufając nawigacji stajemy na wysokości “nad” Staśkiem licząc, że szybko i sprawnie walniemy się w dół przez las drożyną jakąś i tym sposobem w glorii i chwale dotrzemy na szczyt.
Nic z tego. Drożyny są, ale albo nie w tym kierunku, albo kończą się wśród jagódek i zwalonych pni. Oczywiście jako twardzielscy explorerzy nie damy się zwieść pozornym trudnościom i w profesjonalnym rynsztunku (białe spodnie tudzież dżinsy i płaszcz od garniaka) heja w górę przez dzicz.
Wśród kniei czasem przebiegnie sarenka, czasem coś ryknie w oddali, Żubr zmiażdżony pod nogą zajęknie (strong zresztą, napotkani wcześniej miejscowi drwale nie wyglądali na takich, co to Karmi wciągają).
Tymczasem im wyżej, tym widoczki bardziej łał-owe, a okoliczności przyrody sudeckiej coraz bardziej ten tego niepowtarzalne.
W końcu las się kończy i zaczynają się staśkowe kamulce.
No to heja przez te Himalaje i…yeaaahhhhh….Stachu w pełnej krasie i w niezłęj formie (jak na opuszczony kamieniołom of kors).
Na górze ruiny zabytkowego baraku speców od wykopek, przerdzewiałe elementy dżakuzi i takie tam…
I jeszcze trochę pocztówek (goście z National Geographic nie odpisują na nasze maile z CV, ale my uparci jesteśmy).
Pionowe pocztówki tez nam nieźle wychodzą (na okładkę periodyka o podróżach jak znalazł, prawda…?):
…że o panoramkach nie wspomnę (tak długo będziemy NG kochać, aż i oni nas pokochają…)
No dobra…wiatr tyłki urywa, a kasza w domu stygnie, więc spadamy stąd. Lasem w dół oczywiście.
I jeszcze z dołu fotka tego, gdzieśmy byli. Stasiek to ten na górze po prawej.
I tyle. Miejscówa super i polecamy. Jak ktoś jest mientki, to może od południa drogą dojechać (tylko zakaz wjazdu jest). Albo od Szklarskiej Poręby od wschodu (też zakaz). No ale co to za radocha wtedy…?
Wrócimy tam na wiosnę. Motórem








































































































